Polski Fundusz Rozwoju (PFR) podkreśla, że PESA ma za sobą dobry rok. Udało się przejęć niemieckiego producenta tramwajów HeiterBlick oraz dopiąć refinansowanie o wartości 6,8 mld zł. „Zastanawiamy się, co dalej z tym aktywem” – mówi w rozmowie z money.pl Mikołaj Raczyński, wiceprezes Polskiego Funduszu Rozwoju ds. inwestycji.
Ostatnie tygodnie przyniosły bardzo dobre wiadomości dotyczące bydgoskiej PESY. Pod koniec ubiegłego roku producent
zabezpieczył swój rozwój dzięki pozyskaniu prawie 7 mld złotych, które zostaną przeznczone na rozbudowę fabryki (
która trwa już w najlepsze), rozwój odświeżonych platform pojazdów zeroemisyjnych a także na zapewnienie długofalowych potrzeb obrotowych oraz zabezpieczeń gwarancyjnych dla już realizowanych oraz przyszłych kontraktów PESY.
Kolejną dobrą wiadomością było również
przejęcie niemieckiego producenta tramwajów - firmy HeiterBlick z Lipska. Dzięki temu PESA zyskuje dostęp do jednego z największych rynków tramwajowych w Europie a także zapewnia dalszy
stabilny rozwój HeiterBlicka, którego logo nie zniknie, a firma będzie nadal funkcjonowała oraz startowała w przetargach na dostawy taboru do Niemiec czy innych krajów Europy Zachodniej.
Poza tym PESA kończy też produkcję
swojego pierwszego pojazdu na 200 km/h - dla czeskiego Regiojet oraz realizuje dwa duże zamówienia
dla Kolei Rumuńskich, na łącznie ponad 90 EZT w dwóch wersjach – regionalnej oraz Intercity. Poza tym PESA nie odpuszcza też rynku tramwajowego, gdzie realizuje zamówienia
dla Tramwajów Śląskich czy
MPK Kraków. Nie dziwi więc to, że z pozycji firmy jest zadowolony jej właściciel - Polski Fundusz Rozwoju.
W
dzisiejszym (23 luty) wywiadzie dla portalu money.pl Mikołaj Raczyński, wiceprezes Polskiego Funduszu Rozwoju ds. inwestycji przypomina, że PFR wsparł PESĘ w nabyciu niemieckiego producenta tramwajów HeiterBlick. „Można powiedzieć, że odrobinę zwiększyliśmy nasze zaangażowanie. Zastanawiamy się, co dalej z tym aktywem. Końcówka zeszłego roku przyniosła moim zdaniem bardzo dobre rozstrzygnięcia: sfinalizowaliśmy ekspansję spółki PESA i dopięliśmy bardzo duże refinansowanie – 6,8 miliarda złotych. To jedno z większych refinansowań w polskiej gospodarce w ostatnich latach — zarówno kredyty, jak i gwarancje – podkreśla Raczyński.
Przedstawiciel PFR zaznacza przy tym, że w sektorze kolejowym gwarancje mają ogromne znaczenie gdyż bez nich pozyskanie kontraktów może być niemożliwe. To zaś powinno bydgoskiemu producentowi pozwolić na dalsze zwiększanie działalności. – Finalnie ta spółka wychodzi na prostą po latach problemów – mówi Raczyński.
Wiceprezes PFR wyjaśnia także, że Fundusz niemiecką transakcję traktował oportunistycznie, jako opcję, dzięki której PESA będzie mogła wejść na nowy rynek.
– Idea polega też na tym, że PESA dokończy kontrakty, których HeiterBlick nie zdążył zrealizować przed bankructwem. Rynek tramwajowy w Niemczech jest absolutnie w topie, a możliwość bycia na nim z wykorzystaniem lokalnego know-how otwiera dalszy rozwój. Jeśli ta transakcja się powiedzie, PESA pokaże, że potrafi robić ekspansję — nie tylko przez eksport, ale też kapitałowo –
mówi w wywiadzie dla money.pl Raczyński.